| słońce wschodzi codziennie rano czy za chmurami czy uśmiechnięte nowiniki prasowe a także nowości od znajomych i przyjaciół przekazane komuś się dziecko urodziło i radość jest u innego ktoś zmarł pogrążając w smutku najbliższą rodzine znajomych i przyjaciół zwykła szara codziennośc znana każdemu smutek podany w kapeluszu przyjaźni zmienił kolorystykę deszczowego dnia na wieść o krążącej smierci nad człowiekiem którego nawet nie znam jeden pomiedzy nami pamiętając nauki podane mi na beju współczuć tylko mogę każdemu komu się coś takiego przytrafiło przykre to ale jak bardzo prawdziwe pomiędzy nami wszyscy szanujemy i podziwiam naszego JP II śp.który właśnie nauczał miłości bliżniego swego a nie nienawiści innych a jak to wygląda w życiu codziennym 30.05.06/Wiedeń |
| sprawiasz że jest mi wspaniale radość gości w moim sercu i duszy śmiejącej się do słońca i gwiazd na niebie błękitnym jak twoje oczy masz dobry wpływ na mnie i moje sny przez ciebie marzę codziennie pękniej o wszystkim co mnie otacza w szarzyźnie powszedniego chleba i trudu życia 24.05.06/Wiedeń |
| kto ją zna jak na imię ma gdzie spotkać można nikt tego nie wie wędruje po świecie jak cygańska ballada wesoła i radosna przygoda zapuka do każdego ułomnego niezłomnego chce czy nie zapyta co słychać jak się czujesz czy pomoc potrzebna prawdę w oczy powie i pójdzie dalej bo prawda nieraz gorzka bywa i boli w oczy kole i przyjaźń ginie przez to kto słabej wiary jest wątpiący w nią jak cierń wyrywa i wyrzuca daleko nieraz mąż przyjacielem nie jest ale przyjaciel mężem kochankiem zawsze może byc często bywa nawet że wiek roli swej nie odgrywa wcale piszę do ciebie przyjacielu nieznany wędruj po świecie samotnie i radośnie odwiedzaj dobrych i złych przyjaciół nie zapominaj o nikim kto tego wart 25.05.06/Wiedeń |
| uśmiech gwałtownie zniknął z twarzy wystarczyło tylko spojrzenie... przerwałem miła dyskusję czy zabawę z przyjaciela stałem sie wrogiem intruzem-nieproszoną osobą towarzystwa ot tak po prostu wzrok prześwidrował mnie na wylot jakby pytając-po co przyszedłeś ...żeby znowu zepsuć zabawę czy czepiać się słówek a może innych pierdółek zwyczajnie nie umię sie chyba zachować zbyt poważny lub zamyślony zajęty innymi sprawami codziennymi ty tego nie widzisz i nie wiesz zbyt dużo tego jest żeby opowiedzieć zresztą po co ty masz swoje bolączki codzienne lubisz cieszyć i bawić się wiec baw się nie zwracaj uwagi na ponuraka-wapniaka 22.05.06/Wiedeń |
| uśmiech gwałtownie zniknął z twarzy wystarczyło tylko spojrzenie... przerwałem miła dyskusję czy zabawę z przyjaciela stałem sie wrogiem intruzem-nieproszoną osobą towarzystwa ot tak po prostu wzrok prześwidrował mnie na wylot jakby pytając-po co przyszedłeś ...żeby znowu zepsuć zabawę czy czepiać się słówek a może innych pierdółek zwyczajnie nie umię sie chyba zachować zbyt poważny lub zamyślony zajęty innymi sprawami codziennymi ty tego nie widzisz i nie wiesz zbyt dużo tego jest żeby opowiedzieć zresztą po co ty masz swoje bolączki codzienne lubisz cieszyć i bawić się wiec baw się nie zwracaj uwagi na ponuraka-wapniaka 22.05.06/Wiedeń |
| zapisuje myśli kotłujące się w głowie jak kłębek nici poplątany słuchając melodii wiosennej |
| matki czekają na synów żony na mężów powracających z wojny oczy wilgotnieją z radości czy z żalu że nie wróciła ukochana osoba na niebie lecą klucze ptaków cichym klekotem przypominając czas powrotu do rodzinnych stron czy dla wszystkich powroty są radością dla wielu to czas smutku żalu za najbliższą sercu osobą jesień się zbliża która to już z kolei a moze następnej wiosny radość nastąpi 21.05.06/Wiedeń |
| chodźmy na spacer dunaju brzegiem a może dom stefana na starym rynku odwiedzimy pozdrowimy z uśmiechem pośród gwaru różnobrzmiącej mowy . dumny wysmukły stoi w pośród staroci oglądany i podziwiany przez rzesze każdej rasy i wyznania nie wybierając lepszy czy gorszy bogaty czy biedny . opera zaprasza nas do pięknych dźwięków zapisanych przez sławy muzyki ringiem obejdziemy całe stare miasto powolnie dreptając chodnikiem . nie chodze tam sam zawsze jesteś ze mną . 16.05.06/Wiedeń |
| bo już masz wszystko zrobione a ty jacek czy agatka czy inaczej ania po prostu domowa pani szeryf uśmiechnięta od ucha do ucha przez szyby i firanki kolorowe słońce do ciebie się uśmiecha a ty dalej smutna wyjrzyj do niego uśmiechnij się a języczka nie pokazuj bo trampkarz kontrolę zrobi czas naciągając w szukaniu książek co koledze w szkole pożyczył lub pod ławką zostawił żeby się nie uczyć udając latająco-fruwające obiekty domowego użytku agatek jak przyjdzie obiad będzie chciał nie będzie pilnował lotniska pod twoją władzą 15.05.06/Wiedeń |
| pustka w cytadeli marzeń sennych rozmiar pięćdziesiąt i siedem nie pomaga ketonal tym bardziej że szatan czarny wątrobę męczy dymek relaksu snuje się leniwie zdrewniałe knykcie powykręcane przewracają kartki w poszukiwaniu chluśniem bo uśniem robaczki obrazki szarych komórek myślowych ulatują z każdym oddechem zegara klockami rozsypując się w ogrodzie bez warzywnika i rabatów kwiecistych 03.05.06/Wiedeń |
| będę dla ciebie malarzem tęczy na niebie każde twoje marzenie będzie jednym odcieniem pędzel będę maczał w kroplach rosy porannej z twoich rzęs błękit nieba odbity w twoich oczach będzie natchnieniem o poranku 11.05.06/Wiedeń |
sobota, 21 listopada 2009
Licznik odwiedzin: 17238
| « listopad » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | ||||||
| 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 |
| 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | ||||||
wszystko co zapisalem
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: