Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


życie codzienne

niedziela, 01 czerwca 2008 16:52
słońce wschodzi codziennie rano
czy za chmurami czy uśmiechnięte
nowiniki prasowe a także nowości
od znajomych i przyjaciół przekazane

komuś się dziecko urodziło i radość jest
u innego ktoś zmarł pogrążając w smutku
najbliższą rodzine znajomych i przyjaciół
zwykła szara codziennośc znana każdemu

smutek podany w kapeluszu przyjaźni
zmienił kolorystykę deszczowego dnia
na wieść o krążącej smierci nad człowiekiem
którego nawet nie znam jeden pomiedzy nami

pamiętając nauki podane mi na beju
współczuć tylko mogę każdemu komu się
coś takiego przytrafiło przykre to
ale jak bardzo prawdziwe pomiędzy nami

wszyscy szanujemy i podziwiam naszego
JP II śp.który właśnie nauczał miłości
bliżniego swego a nie nienawiści innych
a jak to wygląda w życiu codziennym

30.05.06/Wiedeń
 

komentarze (0) | dodaj komentarz

sprawunek

niedziela, 01 czerwca 2008 16:49
sprawiasz że jest mi wspaniale
radość gości w moim sercu i duszy
śmiejącej się do słońca i gwiazd
na niebie błękitnym jak twoje oczy

masz dobry wpływ na mnie i moje sny
przez ciebie marzę codziennie pękniej
o wszystkim co mnie otacza w szarzyźnie
powszedniego chleba i trudu życia

24.05.06/Wiedeń
 

komentarze (2) | dodaj komentarz

a kiedy

niedziela, 01 czerwca 2008 16:48
czasu ci zabraknie żeby porozmawiać
z moim cieniem weź widły przerzuć
kupkę ziemi zgnojonej może znajdziesz
próchno zbutwiałe głęboko zakopane

jeść nie będziesz musiała gotować
żeby psa i kota przybłędę nakarmić
rozdaj bogatym żeby mieli więcej się
czym chwalić przed innymi obdarowanymi

słońce zgaśnie na wieki zapal swoją
lampę oświetlając drogę przybłędom
tak żeby zgubili się w labiryncie
ciemności trafiając do królestwa

kochać będziesz mnie chciała w nocy
bez swiadków wyjdź na scenę teatru
spalonego i zatańcz walca wiedeńskiego
w rytm kapeli cygańskiej z podwórka

znudzi ci się patrzenie i czytanie
mnie z pamięci zapal papierosa długiego
puśc z dymem to wszystko co masz po
mnie i zamknij w szufladzie niepamięci

25.05.06/Wiedeń

komentarze (0) | dodaj komentarz

wędrowna ballada

niedziela, 01 czerwca 2008 16:48
kto ją zna jak na imię ma gdzie
spotkać można nikt tego nie wie
wędruje po świecie jak cygańska
ballada wesoła i radosna przygoda

zapuka do każdego ułomnego niezłomnego
chce czy nie zapyta co słychać jak
się czujesz czy pomoc potrzebna
prawdę w oczy powie i pójdzie dalej

bo prawda nieraz gorzka bywa i boli
w oczy kole i przyjaźń ginie przez to
kto słabej wiary jest wątpiący w nią
jak cierń wyrywa i wyrzuca daleko

nieraz mąż przyjacielem nie jest
ale przyjaciel mężem kochankiem
zawsze może byc często bywa nawet
że wiek roli swej nie odgrywa wcale

piszę do ciebie przyjacielu nieznany
wędruj po świecie samotnie i radośnie
odwiedzaj dobrych i złych przyjaciół
nie zapominaj o nikim kto tego wart

25.05.06/Wiedeń
 

komentarze (0) | dodaj komentarz

mama

niedziela, 01 czerwca 2008 16:47
niejedna żyje wszędzie na świecie
różny wiek niejednym imieniem nazwana
każdemu przypisana od urodzenia
bez możliwości wyboru czy zamiany

karmi piersiami oseska co z niego wyrosnie
nikt tego nie wie ona tym bardziej
tyłek i łzy odciera bez obrzydzenia
klapsa przyloży jak taka jest potrzeba

dogląda podpowiada uczy przyjacielem jest
nieraz tate musi zastępowac bo go brak
matka która kocha jak nikt inny na świecie
sercem ogarnia każdego dnia i nocy

wykorzystywana do wszystkiego co potrzebne
szyja kręcąca głową prezydent rodziny
na starośc często zapomniana zostawiona
sama sobie w swojej matczynej miłości

piękna w prostocie miłości matczynej
nie o urodę chodzi a tylko o serce matki
niepowtarzalne niewymienialne jednorodne
czy ktoś potrafi dorównać tej miłości

25.05.06/Wiedeń

komentarze (0) | dodaj komentarz

widok

niedziela, 01 czerwca 2008 16:45
ciało opięte czerwonym kolorem
powycinane otwory na ręce głowę
kształt pokazuje ponętny miły

łańcuszek złoty z wisiorkiem
wskazuje gdzie serce się znajduje
pomiędzy piersiami kształtnymi

opalenizna ciała uwydatniona
na ramionach bardziej widoczna
smaku i zachęty przysparza

ciało gładkością nęci i zaprasza
rozmówcow i ciekawskich wielbicieli
wabi przyzywa prowokuje do wypowiedzi

palce przesuwając się po literkach
odpowiedzi i uśmiechy przesyłają
natrentom ignorantom zwabionym

lico znane lecz ukryte za parawanem
obciętego widoku twarzy w skromności
swojej lub zawstydzenia rzekomego

powoli zmrok zapada cisza nadchodzi
zmęczenie rzeźbi postać strudzoną
rozmówcami znudzonymi lekkomyślnymi

czas opuścić świat wymyślonych fantazji
wrócić do realnego życia do dzieci
i tego co ważniejsze jest od marzeń

23.05.06/Wiedeń

komentarze (0) | dodaj komentarz

widok 2

niedziela, 01 czerwca 2008 16:45
uśmiech gwałtownie zniknął z twarzy
wystarczyło tylko spojrzenie...

przerwałem miła dyskusję czy zabawę
z przyjaciela stałem sie wrogiem
intruzem-nieproszoną osobą towarzystwa
ot tak po prostu

wzrok prześwidrował mnie na wylot
jakby pytając-po co przyszedłeś
...żeby znowu zepsuć zabawę
czy czepiać się słówek
a może innych pierdółek

zwyczajnie
nie umię sie chyba zachować
zbyt poważny lub zamyślony
zajęty innymi sprawami codziennymi
ty tego nie widzisz i nie wiesz
zbyt dużo tego jest żeby opowiedzieć

zresztą po co
ty masz swoje bolączki codzienne
lubisz cieszyć i bawić się

wiec baw się
nie zwracaj uwagi
na ponuraka-wapniaka

22.05.06/Wiedeń
 

komentarze (0) | dodaj komentarz

spojrzenie

niedziela, 01 czerwca 2008 16:44
uśmiech gwałtownie zniknął z twarzy
wystarczyło tylko spojrzenie...

przerwałem miła dyskusję czy zabawę
z przyjaciela stałem sie wrogiem
intruzem-nieproszoną osobą towarzystwa
ot tak po prostu

wzrok prześwidrował mnie na wylot
jakby pytając-po co przyszedłeś
...żeby znowu zepsuć zabawę
czy czepiać się słówek
a może innych pierdółek

zwyczajnie
nie umię sie chyba zachować
zbyt poważny lub zamyślony
zajęty innymi sprawami codziennymi
ty tego nie widzisz i nie wiesz
zbyt dużo tego jest żeby opowiedzieć

zresztą po co
ty masz swoje bolączki codzienne
lubisz cieszyć i bawić się

wiec baw się
nie zwracaj uwagi
na ponuraka-wapniaka

22.05.06/Wiedeń
 

komentarze (0) | dodaj komentarz

lecą żurawie

niedziela, 01 czerwca 2008 16:43
zapisuje myśli kotłujące się w głowie
jak kłębek nici poplątany
słuchając melodii wiosennej
 
matki czekają na synów
żony na mężów powracających z wojny
oczy wilgotnieją
z radości czy z żalu

że nie wróciła ukochana osoba
na niebie lecą klucze ptaków
cichym klekotem przypominając czas powrotu
do rodzinnych stron

czy dla wszystkich
powroty są radością
dla wielu to czas smutku
żalu za najbliższą sercu osobą

jesień się zbliża
która to już z kolei
a moze następnej wiosny
radość nastąpi

21.05.06/Wiedeń
 

komentarze (0) | dodaj komentarz

dzwony życia

niedziela, 01 czerwca 2008 16:42
komu bije mocniej serce odgłosem
dzwonu tobie czy mi posłuchajmy
razem przy blasku księżyca i gwiazd

która gwiazda z nieskończoności nieba
jest twoją gwiazdą świecącą dla mnie
w noc gwiazdzistą zawsze ją znajdę

poranne rosy i promienie słoneczne
budzą ze snu a ty już wędrujesz po
kuchni szykując śniadanie rodzinne

normalne nie wymyślone mleko i bułki
z masłem czy dżemen kanpaki do pracy
jak zwykle z wędliną dobrego smaku

dzieci dorosły na swoje poszły same
gospodarzą decydują co dobre i złe
już nie wstajesz o rosie porannej

śniadanie parę pastylek szklanka wody
okulary zgubiłem gdzieś nie będzie
prasówki codziennej a może ty poczytasz

wieczór samotny został tylko w ciszy
już nie powiesz mi dobranoc sam sobie
szepnę coś jak by bajkę do snu

20.05.06/Wiedeń

komentarze (0) | dodaj komentarz

twoje dłonie

niedziela, 01 czerwca 2008 16:40
malowałaś szkice miłości ołówkiem
zatemperowanym czy po prostu węglem
pędzlem malowałaś akwarele mieszając
farby na palecie barwników różnych

dłonie błądziły w ciemności szukając
ciepłoty ciała pieszcząc usta i skronie
dotykając moich dłoni z czułością
słuchałaś bicia serca tęniącego głucho

nie nosiłaś pierścionka ani obrączki
które chciałem ci podarować żebyś na
paluszkach je nosiła za późno kupiłem
odeszłaś nawet nie przymierzając czy pasują

nigdy nie udało mi sie pocałowac cię
w rączki jak gentelmen to całuje schowałas
dłonie głęboko żeby nikt ich nie całował
a tym bardziej nie ogladał twoich dłoni

18.05.06/Wiedeń

komentarze (0) | dodaj komentarz

piękna pani

niedziela, 01 czerwca 2008 16:39
ciekawośc zawsze zwycięży mimo
że jest to pierwszy stopień do
piekła tylko jakiego rodzaju
to piekło jest kto to wie

jak wyglądasz nie wiedziałem
aż do chwili jak cię ujrzałem
w czterech lustrach odbitych
samą i nie samą pięknością

lico smutne oczka z iskierka
radości błyszczące uśmiechem
podkreślone i zadumą nad życiem
tym co dyło wydarzeniem twoim

dziewcze zgrabne i seksowne się
ukazało ponętnie kusząc ciałem
zmysłami ruchem zniewalając
dużo daje do myślenia rozmowa

18.05.06/Wiedń

komentarze (0) | dodaj komentarz

spacer

niedziela, 01 czerwca 2008 16:38
chodźmy na spacer dunaju brzegiem
a może dom stefana na starym rynku
odwiedzimy pozdrowimy z uśmiechem
pośród gwaru różnobrzmiącej mowy
.
dumny wysmukły stoi w pośród staroci
oglądany i podziwiany przez rzesze
każdej rasy i wyznania nie wybierając
lepszy czy gorszy bogaty czy biedny
.
opera zaprasza nas do pięknych dźwięków
zapisanych przez sławy muzyki
ringiem obejdziemy całe stare miasto
powolnie dreptając chodnikiem
.
nie chodze tam sam zawsze jesteś ze mną
.
16.05.06/Wiedeń
 

komentarze (0) | dodaj komentarz

taka kara

niedziela, 01 czerwca 2008 16:37
ukarany przez życie czy przez złośliwy los
kto to wie bo ja nie wiem może jakiś zapomniany
szaman mi odpowie skąd się biorą te wątpliwości
męczac dniem i nocą pod pozorem wspomnień

każde wspomnienie darowane przez ciebie
teraz zabierasz w snach i mówisz zapomnij
to co było piękne i radosne zostawiając
gorycz i żal tego co stworzyłaś dobrowolnie

komentarze (0) | dodaj komentarz

jacek czy ania

niedziela, 01 czerwca 2008 16:36
bo już masz wszystko zrobione
a ty jacek czy agatka czy inaczej
ania po prostu domowa pani szeryf
uśmiechnięta od ucha do ucha

przez szyby i firanki kolorowe
słońce do ciebie się uśmiecha
a ty dalej smutna wyjrzyj do niego
uśmiechnij się a języczka nie pokazuj

bo trampkarz kontrolę zrobi czas
naciągając w szukaniu książek co
koledze w szkole pożyczył lub pod
ławką zostawił żeby się nie uczyć

udając latająco-fruwające obiekty
domowego użytku agatek jak przyjdzie
obiad będzie chciał nie będzie
pilnował lotniska pod twoją władzą

15.05.06/Wiedeń
 

komentarze (0) | dodaj komentarz

obrazki

niedziela, 01 czerwca 2008 16:35
pustka w cytadeli marzeń sennych
rozmiar pięćdziesiąt i siedem
nie pomaga ketonal tym bardziej
że szatan czarny wątrobę męczy

dymek relaksu snuje się leniwie
zdrewniałe knykcie powykręcane
przewracają kartki w poszukiwaniu
chluśniem bo uśniem robaczki

obrazki szarych komórek myślowych
ulatują z każdym oddechem zegara
klockami rozsypując się w ogrodzie
bez warzywnika i rabatów kwiecistych

03.05.06/Wiedeń
 

komentarze (0) | dodaj komentarz

lustro

niedziela, 01 czerwca 2008 16:29
kiedy jawa kiedy sen
pomiędzy rozmową bez słów
czy pomiędzy rozmową dusz
spojrzeniem dotykiem i myślą
spojrzenie zamkniętych oczu
dotyk niewidzialny
myśli grzeszne
spojrzeć w słońce czy może w lustro
czy raczej w siebie w dziurę bez dna
czarna dziura smutny obraz...
ale prawdziwy

nie ufasz nikomu
zwłaszcza tym których znałaś
każdy facet patrzy pierwszy sex
później dopiero w bardzo dużej odległości
zagląda w duszę
w większości faceci to egoiści i snoby
nie znam wszystkich
ale na dziesięciu
dziewięciu jest właśnie takich
ale jest ten jeden dziesiąty inny
którego ty szukasz
szukaj a znajdziesz
pukaj a będziesz miała otworzone

jesteś cierpliwa
i za bardzo delikatna
serce gorące na dłoni podajesz
a co masz w zamian rozczarowania
kiedy spoglądasz w lustro uśmiechasz się
naprawdę szanuj siebie
lustro nigdy prawdy ci nie powie
ty widzisz uśmiech
a lustro widzi smutek i łzy
w oczach odbija się cały świat
radość i łzy smutek i szczęście
masz niebieskie oczy czy zielone
czarne-cyganka prawdę ci powie

żeby widzieć naprawdę zamkmij oczy
oczy widzą
uszy słyszą
usta mówią
serce się raduje a dusza smuci
dusza to oczy usta serce
dusza to głębia oczu słowa nie
wypowiedziane przez serce wymyślone
wiara czyni cuda
nadzieja umiera ostatnia
nie zadaje pytań

to tylko zapisane myśli
a życie z pogranicza
snów i majaków sennych

13.05.06/Wiedeń

komentarze (0) | dodaj komentarz

kostur

niedziela, 01 czerwca 2008 16:23
podpora w czasie podejscia stromizną
popękany powyginany lekko subtelnie
do dłoni pasujący
polerowany pomimo sęków
w rytm stawianych kroków
od długich już lat
kogo przypomina
węża wyprostowanego w słońcu
czy prędzej laskę mojżeszową
zwieńczeniem jest coś w rodzaju
łba kobry szykującej się do ataku
niejedno wspólnie juz przeszedł
teraz stoi w kącie ciszy
wyczekując czasu wędrówek
i głaskania w rytm marszu

06.05.06/Wiedeń

komentarze (0) | dodaj komentarz

barwy tęczowe

niedziela, 01 czerwca 2008 16:20
będę dla ciebie malarzem
tęczy na niebie
każde twoje marzenie
będzie jednym odcieniem
pędzel będę maczał w kroplach
rosy porannej z twoich rzęs
błękit nieba
odbity w twoich oczach
będzie natchnieniem
o poranku

11.05.06/Wiedeń
 

komentarze (0) | dodaj komentarz

poezja ślepca cd.1

niedziela, 01 czerwca 2008 16:18
ciemność wokoło panuje
dzwięki melodii tylko słychać
bardzo delikatnie leciutko
walc coś jakby
blaue danube
w tle słychać szum płynącej
rzeki ciekawe jakiego
koloru jest płynąca woda
nie zatańcze bo...
sama zatańcz walca
ja posłucham tylko nic więcej
przysiąde na brzegu
wsłuchany w ciche tony
własnych myśli

09.05.06/Wiedeń

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 21 listopada 2009

Licznik odwiedzin: 17238

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

O moim bloogu

wszystko co zapisalem

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 07.03.2009 11:29:17
  • autor: karolcia
  • treść: ..bo w sercu kobiety...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

moje strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: